Wybory prezydenckie w Polsce mają od kilku kadencji podobny przebieg, który jedni mogą uznać za przejaw stabilności systemu politycznego, a inni za wyraz jego skostnienia. Zgłasza się grupa kilkunastu kandydatów, wśród nich jeden nowicjusz przedstawiający się jako pozasystemowy czy antysystemowy, zyskujący szybko znaczące poparcie, ale w II turze spotykają się reprezentanci dwóch największych sił politycznych.

Większość polityków, którzy brali udział w pierwszej turze, może oddziaływać w pewien sposób na swoich wyborców i warto zabiegać o ich poparcie. Ale w moim przekonaniu kluczowe jest dotarcie z przekazem dotyczącym programu wyborczego Andrzeja Dudy do maksymalnej ilości wyborców – powiedział w „Rozmowie Piaseckiego” szef kancelarii premiera Michał Dworczyk, odnosząc się do zabiegania o głosy przed drugą turą wyborów. Uznał także, że wynik w pierwszej turze dla ubiegającego się o reelekcję prezydenta „jest bardzo dobrym punktem wyjścia do drugiej tury”.

Państwowa Komisja Wyborcza poinformowała podczas poniedziałkowej konferencji prasowej o najważniejszych wydarzeniach w I turze wyborów na prezydenta Polski. „Mamy rekord frekwencji” – powiedział na wstępie szef PKW Sylwester Marciniak. Podano także cząstkowe wyniki z 99,78 proc. obwodów.

„Rafał Trzaskowski wszedł do drugiej tury wyborów prezydenckich z bardzo dobrym wynikiem. Większość Polaków opowiada się za zmianą, bo gdyby Polacy byli zadowoleni z prezydenta Andrzeja Dudy, to wygrałby w cuglach” – powiedział w rozmowie z Radiem Zet lider PO Borys Budka. Z kolei w rozmowie z TVN24 szef Platformy powiedział, że liczy na dobre rozmowy z Szymonem Hołownią. „Marzyłoby się, aby Szymon Hołownia dołączył do nowej Platformy w jakiejś formule lub byśmy współpracowali jeżeli będzie tworzył swój ruch” – dodał.

„Nie poprę (w drugiej turze wyborów – red.) Andrzeja Dudy. Głos oddany na niego to głos na prezesa Kaczyńskiego i jego otoczenie, a ja chcę głosować na prezydenta. Z panem Dudą chętnie bym wódkę wypił, ale głosować na niego na pewno nie będę” ​- powiedział w rozmowie z Onetem Stanisław Żółtek, który ubiegał się o urząd prezydenta.

O godzinie 7 zostały otwarte lokale wyborcze. Głosować w wyborach prezydenckich będzie można do godziny 21. Kamery TVN24 ustawione przed lokalami we Wrocławiu, Gdańsku i Kleosinie (województwo podlaskie) pokazały, że wiele osób ustawiało się od rana w kolejkach do głosowania. Większość miała założone maseczki.